KLASYFIKACJA FORMALNOŚCI OBUWIA

Wiele razy pisałem o obuwiu na łamach tego bloga, jednak nigdy nie powstał poradnik mówiący jasno o tym, który rodzaj butów jest bardziej, a który mniej formalny. Zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego jest to takie oczywiste, dlatego w tym wpisie znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące podziału na formalność obuwia względem koloru, rodzaju skóry lub samego modelu. Zaczniemy od butów najbardziej formalnych kończąc na tych najmniej formalnych. Aby zawęzić temat skupiłem się głównie na klasycznych butach skórzanych zarówno ze skóry licowej jak i zamszowej.

Lotniki

 Czarne lotniki są prawie najbardziej formalnym obuwiem w całym kanonie butów męskich. Wyżej od nich są już tylko lakierowane pantofle, które są aktualnie bardzo rzadko spotykane. Lotniki posiadają bardzo prostą formą, bez żadnych przeszyć, nakładanych nosków czy ozdobnych medalionów. Są wykonane z jednego kawałka skóry zszyte najczęściej na pięcie. Do ich wykonania potrzeba prawdziwej wprawy, dlatego, że niezwykle ciężko jest nadać jednemu kawałkowi skóry kształt buta, zachowując tym samym dynamiczny wygląd. Noszą je osoby świadome swojego wyglądu, chcące czymś się wyróżnić. Nadają się idealnie na wysokiej klasy uroczystości wieczorowe oraz do bardzo formalnych garniturów. Mniej formalne będą lotniki w innych kolorach, jednak sam jestem zwolennikiem tylko i wyłącznie wersji czarnej.

 

Oxfordy 

Następne w hierarchii są klasyczne czarne oxfordy. Są najczęściej wybieranym typem obuwia. I dobrze, bo jako pierwsze obuwie powinieneś wybrać właśnie oxfordy. Według niektórych są tak samo formalne jak lotniki, jednak nie mogę się z tym zgodzić. Osobiście lotniki wyprzedzają nieco oxfordy ze względu jak wspomniałem wyżej bardziej prostą linię. Będą świetnym obuwiem do codziennych garniturów roboczych, pracy czy nawet na ślub. Tak samo jak lotniki, oxfordy nadadzą się również na uroczystości wieczorowe. Te ze skóry lakierowanej z powodzeniem można założyć do smokingu. Mniej formalne będą oxfordy brązowe, dalej burgundowe itd. Zarówno oxfordy jak lotniki powinny posiadać skórzaną podeszwę, która jest najbardziej formalną ze wszystkich innych opcji. Takich butów nie należy również zelować. Niektóre firmy produkują jednak czarne oxfordy na podeszwie gumowej ,aby zminimalizować zużycie materiału i wydłużyć użytkowanie. Mówi się, że dużym faux pasem jest ubranie butów na gumowej podeszwie do garnituru.

 

Monk Straps

Klasyczne monki bardzo trudno sklasyfikować pod względem formalności. W zależności od koloru i rodzaju skóry pasują zarówno do dżinsów jak i  garnituru. Po długim namyśle dałbym je od razu pod oxfordami. W kolorze czarnym świetnie nadają się do codziennych garniturów, jednak nie nadadzą już się tak dobrze na ślub czy uroczystości wieczorowe. Brązowe monki z powodzeniem można ubrać nawet do chinosów i dżinsów. Więcej o tego rodzaju butach przeczytasz tutaj. Stali czytelnicy bloga wiedzą, że monki są moim ulubionym rodzajem obuwia. Zakładam je bardzo często ze względu na bardzo wygodne kopyto.

 

Semi Brogsy typu oxford

Ten rodzaj obuwia posiada zamkniętą przyszwę tak samo jak klasyczne oxfordy, jednak posiadając tym samym zdobienia na nosku i przyszwie, co skutecznie obniża formalność takich butów. W zależności od koloru wersja czarna ze zdobieniami tylko i wyłącznie na nosku nada się na spotkania biznesowe z bardziej formalnym garniturem. Wersje koniakową można złączyć nawet z kolorowymi spodniami chino. Koniakowe brogsy są drugim modelem obuwia jakie powinien posiadać każdy pasjonat mody męskiej. Świetnie nadadzą się do większości stylizacji.

Full Brogsy typu derby

Jedne z najmniej formalnych butów. Idealnie nadają się do grubych dzianin czy dżinsów. Wersja z otwartą przyszwą sprawia, że wyglądają dosyć masywnie. Derby zazwyczaj są produkowane na szerszym kopycie G, co może być idealnym rozwiązaniem dla osób z szerszą stopą.

 

Full Brogsy Longwing

Mniej formalnie się już nie da. Chyba, że w wersji zamszowej. Długo skrzydlate buty, bo tak w dosłownym tłumaczeniu nazywają się derby longwing są najmniej klasycznym, skórzanym rodzajem butów. Otwarta przyszwa i liczne zdobienia biegnące do okoła butów sprawiają, że pasują do najmniej formalnych stylizacji. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że wersja zamszowa będzie dobrze wyglądać nawet ze zwykłą koszulką polo.

 

Co zatem z butami zamszowymi ? Te ze względu na swoja matową fakturę są najbardziej casualowym rodzajem obuwia, jednak mają również swoją klasyfikacje. Podział formalności butów zamszowych wygląda identycznie jak ten powyżej, jednak należy pamiętać, że różni się diametralnie stopniem formalności. Zamszowych oxfordów nie powinno się ubrać do formalnych garniturów podobnie jak zamszowych monków, które od swoich kolegów wykonanych ze skóry licowej są o poziom niżej w klasyfikacji. Najmniej formalne będą wspomniane wyżej derby longwing z brązowej zamszowej skóry. Oprócz tego istnieje prosta zasada, która pomoże ci określić formalność obuwia. Zasada ta opiera się na kolorze i zdobieniach. Im but ma mniej zdobień i bardziej proste linie tym jest bardziej formalny a im więcej tym mniej formalny. Taka sama zasada tyczy się kolorów. Im bardziej stonowane tzn. czarny tym buty będą bardziej formalne a im bardziej jaskrawe tzn np. koniakowe tym mniej formalne. Podobnie jest w przypadku skóry im bardziej błyszcząca tym bardziej formalna a im bardziej matowa, szorstka ( skóra zamszowa, nubukowa ) tym buty będą mniej formalne.

 

Do wpisu wykorzystałem buty znanej marki Yanko. Zdjęcia pochodzą ze strony patine.pl

źródła zdjęć – https://patine.pl/category/obuwie-klasyczne?horizontal

 

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MateuszKrzysztofPan elegantJakub Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pan elegant
Gość
Pan elegant

Hej, bardzo ciekawe są twoje wpisy. Wiele sukcesów !

Jakub
Gość
Jakub

Takiego wpisu szukałem ! Swoją drogą gdzie mogę znaleźć lotniki oprócz tych Yanko co proponujesz ? Są dla mnie trochę za drogie :/

Mateusz
Gość

Ciekawy wpis, fajnie, że te wszystkie buty opatrzyłeś zdjęciami, od razu łatwiej się przyswaja wiedzę. I z tego, co widzę jestem fanem Oxfordów