W ZIMOWEJ ODSŁONIE

Zdecydowanie Polska zima nie jest moim sprzymierzeńcem. To nie oznacza, że wcale jej nie lubię, wręcz przeciwnie. Nienawidzę po prostu zimy bez śniegu. Co w mojej miejscowości w okolicach Poznania często się zdarza, a jeżeli już spadnie śnieg, utrzymuje się kilka dni, a potem pozostawia po sobie piękne błoto pośniegowe… . Drugą sprawą jest to, że pewnie jak każdy z Was wolę nosić mniej ubrań niż więcej, jednak czasami tak się nie da. Założenie samego garnituru czy marynarki wiązałoby się pewnie z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Trzecią sprawą jest fakt, że nasza Polska zima jest po prostu nudna. Na ulicach królują odcienie szarości i granatu. Nie wiem, dlaczego ludzie tak bardzo boją się kolorów. Sam pewnie nie założyłbym czerwonych spodni, ale nie wyobrażam sobie chodzenia w szarym płaszczu i szarych spodniach połączonych z szarym szalikiem. Dlatego postanowiłem przygotować stylizację, która nie będzie nudna, a nadal będzie trzymać klasyczne wzorce kolorystyczne.

 

PŁASZCZ

Płaszcz na zdjęciach to klasyczna dyplomatka z dwoma różnicami. Moja wersja nie posiada kieszonki piersiowej oraz kieszenie boczne są cięte po ukosie i wpuszczane w szew boczny, dzięki czemu praktycznie są niewidoczne. Wykonany z 70% wełny i 30% poliestru na podszewce z wiskozy gwarantuję dobry komfort termiczny do -5/-10 stopni. Potem zaczyna nie dawać rady.

SPODNIE

Pamiętacie wpis o moleskinie ? Jeżeli tak to właśnie spodnie z tego materiału mam na sobie. Egzemplarz otrzymałem od marki Benevento do przetestowania i powiem wam, że naprawdę robi robotę. Są niezwykle miękkie i przyjemne w dotyku. Nie przepuszczają wiatru i są bardzo ciepłe. Nie sprawdzałem jeszcze jak zachowają się w dużych mrozach, ale temperatury minusowe nie robią na nich wrażeniach. Komfort termiczny można porównać z tym jaki mamy w spodniach narciarskich. Wadą dla mnie jest akurat wysoki stan. Osobiście nie jestem zwolennikiem spodni z tak wysokim stanem, jednak tak jak powiedziałem, jest to tylko moja opinia. Ciekawy jestem jak moleskin znosi upływ czasu. Ze względu na swoją puchową fakturę ma tendencję do szybkiego mechacenia i przecierania się. W moim modelu po 10 wyjściach na razie nie widać śladów zużycia. Jak będzie dalej ? Zobaczymy.

 

 

BUTY

Z butami do tej sesji miałem wiele problemów. Są to klasyczne monki w kolorze ciemno machoniowym marki Berwick. Hiszpańska marka słynie z dobrego stosunku jakości do ceny. Mają jedną bardzo mocną wadę, która znika po jakimś czasie, ale może być bardzo dokuczliwa na początku. Są nieziemsko twarde. Tak jak rzadko, które buty mnie obetrą w tych była to istna mordęga. Dopiero po 7-8 wyjściu dopasowały się na tyle do stopy, że chodzenie w nich to przyjemność. Idealnie nadają się do każdego rodzaju spodni. Powiedziałbym, że są tak samo uniwersalne, jak koniakowe brogsy.

RĘKAWICZKI

Jest to zeszłoroczny model marki Poszetka.com. Bardzo ciepłe i wygodne. Wykonane ze skóry zamszowej oraz kaszmiru. Zabieram je na największe możliwie mrozy i zawsze świetnie dają radę.

 

ZEGAREK

Zegarek to znany i lubiany Orient Ray II. Klasyczny nurek z automatycznym mechanizmem stop sekundą i możliwością dokręcenia z koronki.

ZDJĘCIA WYKONAŁA – ANNA JAŚKOWIAK

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JoannaBlog OzoneeMarcinKrzysztofJakub Bylica Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub Bylica
Gość

Fajna stylizacja.

Marcin
Gość
Marcin

Super stylówka, widziałem ostatnio taki płaszcz w Outlet Center w Lublinie

Blog Ozonee
Gość

Szkoda, że w tym roku zima taka słaba… Z przyjemnością ponosiłbym płaszcza i kurtki, a tymczasem zimowa kurtka towarzyszy mi tylko na stoku! Świetny post – zapraszam na wizytę do siebie 🙂

Joanna
Gość

Najbardziej spodobały mi się buty! Bardzo ładna, przemyślana stylizacja.